Sport.pl

Legenda polskiego kosza kończy karierę. Grał w Poznaniu

- Mam prawie 42 lata, rozegrałem mnóstwo spotkań i myślę, że już wystarczy - mówi w rozmowie z ?Gazetą Wrocławską? Adam Wójcik. Choć jest symbolem Śląska Wrocław, to jeden sezon spędził w PBG Basket Poznań.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

W reprezentacji Polski rozegrał blisko 150 spotkań, cztery razy był z nią na mistrzostwach Europy. Adam Wójcik rozpoczął karierę w 1987 roku w Gwardii Wrocław, ale we Wrocławiu kojarzony jest przede wszystkim ze Śląskiem, z którym zdobył trzy tytuły mistrza Polski (z ośmiu, po które sięgnął w karierze). Jego klubami były też m.in. Mazowszanka Pruszków, Spirou Charleroi, Peristeri Ateny, Unicaja Malaga, Prokom Trefl Sopot. W tym ostatnim klubie pracował przez trzy lata z Eugeniuszem Kijewskim. To pod jego skrzydła trafił w październiku 2008 roku, gdy podpisał kontrakt z PBG Basketem Poznań. Adam Wójcik trafił do Wielkopolski po tym, jak jego włoski klub Upea Capo d'Orlando stracił licencję na grę w lidze i rozpadł się. - Nasz sponsor zdecydował się wyłożyć dodatkowe pieniądze - tłumaczył nieoczekiwany transfer ówczesny dyrektor sportowy Basketu Bartłomiej Tomaszewski.

- W całej Polsce mówi się teraz o Poznaniu właśnie dlatego, że Adam zdecydował się wrócić do kraju i wybrał właśnie poznański klub - podkreślał z dumą prezes klubu Adam Bekier.

Zatrudnienie zawodnika, który już za sportowego życia zapewnił sobie status legendy, miało być w Poznaniu hitem wizerunkowym, ale i koszykarskim. - Zawsze grałem na maksa i tak też będzie w Poznaniu. Na razie jednak nie jestem jeszcze w stuprocentowej formie, ale jestem przygotowany do sezonu, by grać od zaraz. Teraz muszę jak najszybciej poznać się z zespołem, musimy sobie zaufać - mówił Adam Wójcik. Na jego debiut przyszło do Areny półtora tysiąca widzów, a gwiazdor był najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny. Trafił trzy razy za trzy punkty, rzucił 21 punktów, a Basket pokonał 75:56 Górnika Wałbrzych.

16 lutego 2009 roku jako zawodnik PBG Basket Poznań Adam Wójcik przeszedł do historii polskiej koszykówki. Został najlepszym strzelcem ligi od 1976 roku, czyli od czasu, gdy prowadzone są w niej statystyki. Przed meczem z AZS Koszalin miał na koncie 9592 zdobyte punkty, 12 mniej od... ówczesnego trenera poznaniaków, Eugeniusza Kijewskiego. Adam Wójcik rzucił akademikom 28 punktów i przejął rekord. Basket wygrał 104:85. Potem, jako koszykarz poznańskiej drużyny został wybrany najbardziej wartościowym graczem pojedynku Północ - Południe, czyli meczu gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki.

Wielu powodów do radości poznański zespół z Adamem Wójcikiem w składzie nie miał jednak w tamtym sezonie. Rozgrywki zamknął bilansem 9-17, potem przegrał dwa mecze w fazie pre play-off z Polpharmą Starogard i skończył sezon na 12. miejscu, trzecim od końca.

Klub z Poznania chciał zatrzymać Adama Wójcika na kolejny sezon, ale było to mało realne. Zawodnik wybrał silniejszy Turów Zgorzelec i w następnym sezonie, 17 stycznia 2010 roku wystąpił w roli gościa w Arenie. Nie wyszedł w pierwszej piątce ekipy ze Zgorzelca, ale zagrał w Poznaniu kapitalny mecz. Spędził na parkiecie niespełna 14 minut, a zdobył w tym czasie aż 25 punktów! Trafił wszystkie rzuty, które wykonał z gry: pięć za dwa punkty i trzy za trzy punkty. Do tego dołożył sześć osobistych.

W tym sezonie Adam Wójcik znów jest koszykarzem Śląska Wrocław. Niespełna dwa tygodnie temu dołożył 10 punktów i pomógł swojej drużynie pokonać PBG Basket 81:77.

- Na 99,9 procent ten bieżący sezon jest moim ostatnim. Przede mną jeszcze tylko kilkanaście meczów, w których chcę przekroczyć barierę 10 tysięcy punktów zdobytych w ekstraklasie. To będzie ukoronowaniem mojej długiej przygody z koszykówką - mówi zawodnik.

Więcej o: